- Dobry lekarz musi być dobrym człowiekiem - tak uważa prof. Jerzy Woy-Wojciechowski, wybitny polski ortopeda, chirurg urazowy, specjalista medycyny nuklearnej, kompozytor i społecznik, który w ubiegłą sobotę odbierał w Lublinie Medal Lubelskiej Izby Lekarskiej.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Izba co roku wyróżnia lekarzy, których dokonania i postawa życiowa mogą być wzorem dla innych. W tym roku Kapituła Medalu LIL, której przewodniczy dr Witold Fijałkowski, jej honorowy prezes, medalami postanowiła odznaczyć oprócz prof. Woy-Wojciechowskiego także dr Marcina Olajossy, psychiatrę, adiunkta w Klinice Psychiatrii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. - Dla mnie lekarz to zawód i powołanie, które człowiek wypełnia od momentu złożenia przysięgi Hipokratesa aż po kres życia - stwierdził dr Olajossy.

Dyplomem Laur Medyczny uhonorowana zaś została dr Barbara Sylwestrzak-Matysiak ze szpitala wojewódzkiego w Chełmie, ceniona przez pacjentów i współpracowników specjalista chorób płuc.

- Wspaniali lekarze, wspaniali ludzie. Młodemu pokoleniu lekarzy powinniśmy wskazywać więcej takich osób do naśladowania - komentowali zebrani w Collegium Maius uczestnicy XXVIII Okręgowego Zjazdu Delegatów Lubelskiej Izby Lekarskiej.

Zdaniem lubelskich lekarzy, wybitne postacie przyczyniają się do budowy lepszego wizerunku całej grupy zawodowej. A ten w ostatnich latach poprzez liczne oskarżenia o łapówki, spektakularne zatrzymania i aresztowania został poważnie nadszarpnięty. Część środowiska uważa, że przyniosłoby to lepsze rezultaty niż powoływanie rzecznika obrony praw lekarzy.

Wyróżnieni

Prof. Jerzy Woy-Wojciechowski, lekarz, kompozytor, społecznik

Ceniony lekarz o wielkich dokonaniach zawodowych, ale i wspaniały kompozytor. To on napisał tak znane przeboje, jak np. Kormorany (śpiewał je Piotr Szczepanik). Aktywnie uczestniczy w pracach polskich i międzynarodowych towarzystw lekarskich i naukowych. Przyczynił się do reaktywacji polskiego samorządu lekarskiego po 1989 roku.

Dr Marcin Olajossy, psychiatra z Lublina, działacz LIL

Jest wybitnym specjalistą z zakresu psychiatrii. Cieszy się ogromnym szacunkiem wśród kolegów, którzy bardzo cenią sobie jego zdanie. Leczenie ludzi jest dla niego nie tylko zawodem, ale przede wszystkim powołaniem. W izbie lekarskiej w Lublinie przez lata zajmował się trudną i niewdzięczną pracą - oceniał lekarzy, na których wpłynęły skargi od pacjentów lub kolegów.

Dr Barbara Sylwestrzak-Matysiak, pulmonolog z Chełma

Swoje zawodowe życie związała z chełmską ochroną zdrowia. Pracując w szpitalu wojewódzkim w Chełmie poświęciła mnóstwo czasu chorym i współpracownikom, którzy od niej uczyli się trudnej sztuki leczenia chorych.

Pani doktor, mimo że już na emeryturze, wciąż aktywnie wykonuje swój zawód. Jest przykładem dla młodych lekarzy.

Samorząd lekarski w Lublinie

Izba lekarska w Lublinie powstała w 1922 roku i zrzeszała ok. 450 lekarzy. Przez okres PRL-u jej działalność była zawieszona. Odrodziła się w 1989 roku z inicjatywy lekarzy związanych z ruchem solidarnościowym. Jej pierwszym prezesem został wówczas dr Witold Fijałkowski. Obecnie do LIL należy około 10 tys. lekarzy. Izba czuwa nad poprawnym wykonywaniem przez nich zawodu. Udziela również wsparcia lekarzom znajdującym się w trudnej sytuacji. Jej siedziba przy ul. Chmielnej jest miejscem spotkań i prezentacji dokonań lekarzy.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!